|
|
2009-06-11
Europarlament wybrany. Kilka słów o politykach.
|
Kilka dni temu wybraliśmy Europarlament, naszych do niego przedstawicieli. Padło wiele słów duże obietnice. Co z tego zrealizują politycy?
Chciałoby się aby jak najwięcej, jednak mam przeczucie, że, niestety, zrealizują bardzo mało, żeby nie powiedzieć nic. Ich pierwszy cel: dorwanie się do koryta został osiągnięty. Zobaczymy co zrobią teraz.
Ja na pewno będę obserwował przedstawicieli mojego województwa w PE: panią Elżbietę Łukacijewską (PO) i pana Tomasza Porębę (PiS). Mam nadzieję, że dla Polski i regionu zrobią dużo.
Wybory pokazały też poparcie dla partii politycznych. Jednak czy faktycznie PO popiera 43,64%, PiS 26,91%, SLD/UP 12,12%, PSL 6,88%, a Centrolewicę 2,40%? Wydawać by się mogło, że to za dużo. I uwzględniając fakt, że ponad 75% wyborców nie uczestniczyło w głosowaniu i oddano 1,7% głosów nie ważnych poparcie dla partii kształtuje się tak:
PO 10,90%, PiS 6,72%, SLD/UP 3,03%, PSL 1,72%, Centrolewica 0,60%. Znacznie bardziej miarodajne, nie prawda? [źródło]
Wybory te, a szczególnie frekwencja, pokazały, że ludzie mają już dość polityki i polityków. Są zniechęceni przez afery, kłamstwa, hipokryzję i oszczerstwo. Ludzie są zmęczeni jednak brakuje im determinacji do wprowadzenia zmian, dążenia do zmiany władz na sprawiedliwsze, nie mówiąc już o dążeniu do głębokich zmian systemu na lepszy.
A wy drodzy politycy, pamiętajcie. Patrzymy wam na ręce i przyjdzie czas kiedy rozliczymy was z obietnic. I mam nadzieję, że poniesiecie konsekwencję swoich kłamstw.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2009-06-08
Odpowiedź z kancelarii prezydenta
|
12 maja napisałem list do prezydenta, jego treść publikowałem tutaj. Prezydent, a raczej jego kancelaria nie zawiedli. Dzisiaj dostałem odpowiedź:
Szanowny Panie
Dziękujemy za list z dnia 12 maja 2009 roku skierowany do Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, wyrazy szacunku dla Pana Prezydenta i przedstawione w nim opinie. Pragniemy zapewnić, że Prezydent RP jest informowany o treści napływającej korespondencji i przykłada do przekazywanych Mu w listach uwag i spostrzeżeń wielką wagę.
Cieszymy się, że mimo tak młodego wieku interesuje się Pan sytuacją
w naszym kraju, a sprawy uczciwej polityki nie są Panu obojętne. Wyniki, jakie osiąga nasz kraj zależą przecież nie tylko od polityków, Prezydenta RP czy rządu, ale również od troski i zaangażowania wszystkich obywateli, w tym ludzi młodych.
Serdecznie Pana pozdrawiamy i życzymy wielu sukcesów.
Z poważaniem
Witold Trębicki
specjalista
Biuro Listów i Opinii Obywatelskich Kancelarii Prezydenta RP
Oczywiście list nieco wymijający, bez konkretnych odniesień do mojego, ale odpowiedź jest - co cieszy. Faktycznie interesuję się sprawami w kraju.
Jak zauważył pan Trębacki, wyniki osiągane przez nasz kraj zależą także od nas, więc drodzy Czytelnicy i Wy angażujcie się w walkę o przyszłość Polski i Świata. A ja ze swojej strony obiecuję kolejne listy. I dalsze zainteresowanie sprawami kraju i Ziemi.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2009-06-07
Jeszcze raz. Zdruzgotana wiara.
|
Kiedy zaczynałem pisać tego bloga, wybrałem tytuł nie przypadkowo. Shattered Faith. Moja wiara była wtedy zdruzgotana, byłem załamany.
Od tamtego dnia minął ponad rok. Moja wiara zdążyła się kilka razy odbudować i lec w gruzach. Dzisiaj znowu się podłamała.
Obserwowałem ostatnio trochę dalszych znajomych, z którymi zostałem związany przez szkołę. I się załamałem. Dla nich liczy się tylko alkohol, a raczej jego nadużywanie. Nie umieją się bez niego dobrze bawić. Bardzo mnie to załamało.
Po drugie. W rękach tego pokolenia, mojego pokolenia leży przyszłość tego kraju, tej planety. Jeżeli ci ludzie, dla których liczą się tylko pieniądze, rozrywki, kariera i własny interes dojdą do władzy, to Boże, miej nas w swojej opiece. A jak obserwuję dzieci w wieku kilku – kilkunastu lat to one również nie rokują najlepiej. Widzę dość często np. pięciolatki okładające się pięściami i ostro nawzajem przeklinające. Gdzie są rodzice?
Musimy szybko podjąć działania dążące do zahamowania tych zjawisk. Inaczej… widzę przyszłość w czarnych barwach.
Choć moja wiara za kilka dni, może godzin dojdzie do siebie i będę cieszył się życiem codziennym, to obawy o przyszłość ludzkości. Bo, jak napisał Kurt Vonnegut: „Jaką nadzieję może żywić myślący człowiek co do przyszłości ludzkości jeśli weźmie pod uwagę doświadczenia ostatniego miliona lat?”
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2009-05-28
O tym jak sie piosenki nie deaktualizują
|
W historii muzyki, szczególnie rockowej, a jeszcze szczególniej punkowej pojawia się wiele piosenek traktujących o polityce, społeczeństwie, religii itd. I kiedy powstają, wydaje się, że po pewnym czasie ulegną one dezaktualizacji. Ma się nawet taką nadzieję. A tu niespodzianka: mijają lata, a te piosenki są nadal aktualne.
W 1979 zespół The Cash wydaje album „London Calling”. Znajduje się na nim piosenka „Lost n the Supermarket”. Piosnka opisuje jak to się autor zgubił w supermarkecie. Oczywiście jest to utwór poświęcony rosnącemu konsumpcjonizmowi, szałowi zakupowemu, materializmowi. Minęło 30 lat od nagrania tego utworu, a nie traci on aktualności. Co więcej, jest coraz bardziej aktualny.
W 1985 roku zespół Dead Kennedys wydaje album zawierający piosenkę „Soup is Good Food”. Opowiada ona o zwolnieniach spowodowanych postępującą mechanizacją. Mówi o komputerach, które pracują lepiej od człowieka. Czy dość często, obecnie, nie bywamy świadkami takich wydarzeń? Tak, i obawiam się, że tak dziać się jeszcze będzie przez wiele lat… i zjawisko to będzie postępować.
Pora na przykład z rodzimego podwórka muzycznego. W roku 1988 ustrzycki zespół KSU wydaje płytę „Pod Prąd” na której znajdujemy utwór „Liban”, opisujący okrucieństwa wojny domowej w tym kraju która toczyła się od 1975 do 1990 roku. Piosenka reaktualizowała się w 2006 roku, kiedy doszło do konfliktu Izraelsko – Libańskiego. Pamiętam słowa, które wykrzyczał ich wokalista – Eugeniusz „Siczka” Olearczyk na koncercie w Sanoku: „Liban płoną kilka ładnych lat temu, jednak teraz płonie znowu. Oby nie zapłonął nigdy więcej”.
Oby. Oby ta i wiele innych piosenek przestało być aktualne. Ale taż: oby muzycy dalej swoimi piosenkami protestowali przeciwko wojnom, złu, niesprawiedliwości, aby walczyli o wolność i pokój.
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2009-05-26
Anonimowi internauci
|
Niedawno pisałem o, a raczej przeciwko wymogowi rejestracji blogów. W debacie powraca jednak temat anonimowości w sieci.
Anonimowość umożliwia swobodne wyrażenie swoich poglądów. Z jednej strony, wiedząc, że nie zostaniemy rozpoznani, możemy być szczerzy. Blog może być swego rodzaju publiczną spowiedzią i oczyszczeniem. Z drugiej strony, niestety, możemy często bezpodstawnie opluwać innych. Ujawnienie tożsamości internauty zacznie zahamowałoby ten proceder.
Jednak, tak naprawdę pojedynczy internauta nie może wpłynąć na innych. Dlatego czy takie ujawnianie tożsamości jest potrzebne? Często jeżeli widzimy konstruktywną krytykę ufamy jej, a stek obelg nie wzbudza zaufania…
Ja jestem zwolennikiem zachowania anonimowości w Internecie. Czy prowadziłbym dalej tego bloga gdybym musiał ujawnić tożsamość? Sądzę, że mimo wszystko – tak.
Jest jeszcze jeden aspekt do poruszenia: e – protesty. Milion podpisów anonimowych internautów, ma mniejszą moc sprawczą niż dziesięć tysięcy rozkrzyczanych gardeł na ulicach miast. Jeżeli chcecie naprawdę protestować, wyjdźcie na ulice.
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2009-05-22
Naga Telewizja
|
Coraz więcej nagości w telewizji. Skąpo ubrane panie w telewizji to standard w przyciąganiu męskich konsumentów. Film bez sceny erotycznej też wydaje się dziwy… Czy to dobrze?
Chyba nie… Szczególnie w reklamach, które ogólnie bardzo mnie irytują swoją formą jest to głupie. Powinniśmy raczej unikać nagości w reklamówkach, tak samo jak sytuacji dwuznacznych, które jawnie nawiązują do seksu. W końcu ludzie nie uważają się za zwierzęta, a jedną z cech, która nas od zwierząt odróżnia jest uczynienia życia seksualnego sprawą intymną.
Choć prawda jest taka, że obserwuję ostatnio zezwierzęcenie rodzaju ludzkiego…
Nieco inaczej podchodzę do scen „rozbieranych” w filmach. O ile w reklamach spokojnie może ich nie być, to w przypadku filmu spokojnie mogą się one pojawić. Oczywiście w ilościach rozsądnych, proporcjonalnie do gatunku filmu. Nie możemy robić z romansu filmu porno… I reżyserowie muszą zadbać o to aby film pozostał sztuką, co nie zawsze jest łatwe.
Nagość w telewizji była, jest i prawdopodobnie będzie. Trzeba jedna uważać by nie było jej za dużo.
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2009-05-20
Egoiści. Skamieniali.
|
Niestety wokół nas jest ich co raz więcej. Stają się nimi ludzi, którzy kiedyś tacy nie byli. Stajemy się nimi my sami. Egoiści.
Dbają tylko o swoje, innych mają gdzieś, najwyżej czasem im dokopią. Przekładają swój interes ponad wszystko, słowo „pomoc” jest dla nich mitem z opowiadań – nie znają jego prawdziwego znaczenia.
Ci ludzie niszczą społeczeństwo, wysysają ducha z innych. Egoizm jest zaraźliwy. Bo jeżeli on ma wszystko gdzieś i dba tylko o swoje, to dlaczego ja mam pomagać innym? Ci ludzie nie tylko nie pomagają innym. Ich postawa jest szkodliwa, niszczy ludzi.
W życiu powinniśmy przyjmować odwrotną postawę, postawę pomocniczości i solidarności. Jeżeli chcemy, aby ktoś pomógł nam kiedy będziemy mieli problemy, musimy – w miarę swoich możliwości – pomagać innym. Razem łatwiej pokonać problemy!
Z egoizmem wiąże się zjawisko, które nazywam społecznym „skamienializmem”. Chodzi tu o wszechobecną znieczulicę. Zdarza się, że człowiek leży na ziemi umierając, a inni nie pomagają mu, omijają, uważając, że to pijak… często tak jest, ale nie zawsze. I znam przypadek kiedy człowiek w ten sposób umarł na zawał. A można go było uratować.
Ogólnie rzecz ujmując, ludzie nie przejmują się tym co dzieje się w ich otoczeniu. Są skupieni na swoim życiu, zamknięci na świat zewnętrzny, a to niedobrze. Często pomoc drugiemu jest naszym obowiązkiem. Musimy zwalczyć tą znieczulicę.
Skamieniali. Nie czuli na to co się dzieje wokoło, zainteresowani swoją pracą, telewizyjnym show czy jakimś brukowcem, nie dostrzegają innych. Nie bądźcie nimi!
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2009-05-18
Samotność w tłumie
|
Ostatnio poruszałem temat przyjaźni. W jakiś sposób jest z nim związany temat samotności…
Żyjemy w wielkim społeczeństwie, jesteśmy otaczanie przez dziesiątki tysięcy ludzi. Większość z nas ma wielu znajomych. Jednak czy w tym wszystkim nie jesteśmy samotni? Wydaje mi się, że jednak tak.
Mimo mnogości osób, które znamy brakuje kogoś bliskiego. W tym tłumie niemożliwe jest nawiązanie relacji, bliskiego związku, który nie dopuściłby do nas uczucia samotności. Wśród znajomych szukamy akceptacji i zrozumienia, lecz czy ją znajdujemy? Zauważyłem, że wiele osób mówi dużo do innych jednak nie trafia do odbiorcy. Tamten tylko czeka aż nadawca skończy swój przekaz, aby przejąć jego rolę i powiedzieć to co chce… W ten sposób nikt nie znajduje zrozumienia… I nikt go nie daje. To błędne koło powoduje wiele problemów, a wystarczyłoby czasem postarać się kogoś zrozumieć, aby zrozumieniem zostać chwilę później obdarowanym.
Wszyscy oczekujemy akceptacji, ale aby ją otrzymać musimy również akceptować innych. Oczywiście musi to być szczera akceptacja. Inaczej to nie ma sensu…
Powinniśmy również więcej wagi przywiązywać do relacji z osobami z którymi jesteśmy związani nieco przypadkowo. Na przykład ze znajomymi z pracy czy z sąsiadami. Dzisiaj tych drugich często nawet nie znamy, a ich pomoc może być nam potrzebna.
Starajmy się otrzymywać dobre relacje z naszym otoczeniem. To owocuje i przynosi nam profity, choć wymaga wkładu własnego…
Może wreszcie nie będziemy samotni? Walczmy o to!
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2009-05-15
Wolność słowa, wolność bloga…
|
Powraca temat wolności blogów. O tym już pisałem tu. Jest to jednak taki temat, nad którym warto się pochylić po raz drugi.
Ostatnio rozgorzała dyskusja o planowanym wprowadzeniu obowiązku rejestracji blogów. Fakt ten wydaje mi się śmieszny! Blogi są w dużej większości pisane przez amatorów, hobbystów i nie mają tak wielu czynników jak prasa więc po co je rejestrować? Poza tym prasa powinna być obiektywna, blogi mają wyrażać opinie twórców, rzadziej informować. Owszem, blogowanie jest formą publicystyki, ale żeby rejestrować?
Oczywiście, władza zauważyła jaką potęgą mogą być bloggerzy i ich czytelnicy. Zobaczyli w tej grupie niebezpieczeństwo, zauważyli, że w przeciwieństwie do głównonurtowych mediów, bloggerów ciężko zmanipulować. Chcą więc stworzyć listę bloggerów. Śmiem twierdzić, że oczywiście niejawnie, „niewygodni” bloggerzy na tej liście zostaną oznaczeni i będą monitorowanie? A co będzie dalej? Aż strach pomyśleć.
Orwell znów przewraca się w grobie.
I przypominają się słowa piosenki Dezertera: „Być rządzonym oznacza, przy każdej transakcji, przy każdym działaniu, przy każdym ruchu być odnotowanym, rejestrowanym…”
I przypominają się słowa Jeffersona: „Najlepszy rząd to taki, który najmniej rządzi”
I przypominają się słowa Thoreau: „Najlepszy rząd to taki, które w ogóle nie rządzi”
Szkoda, że te pierwsze słowa stają się prawdą, a słowa dwóch mądrych panów nigdy się nie urzeczywistnią…
Ostatnio usłyszeliśmy również o „polowaniu” jakie rozpoczął Krzysztof Czuma, syn ministra sprawiedliwości, na bloggerkę Katarynę. Spowodowane jest ono jej nieprzychylnymi opiniami o tacie Krzysztofa. Czyżby nie słyszał on o czymś takim wolność słowa?
Jedynym ograniczeniem wolności słowa w Internecie powinny być zasady etyczne i moralne, którymi winni się kierować bloggerzy. Czasem bywa z tym różnie, ale tego można ich nauczyć. Bez rejestrowania.
|
|
Komentarzy:
5
|
|
2009-05-13
Przyjaźń. Najważniejsi są ludzie!
|
Człowiek jest jednostką społeczną, która żyje w stadzie. Prędzej czy później, zwykł łączyć się w pary, tworząc związki mniej lub bardzie trwałe.
Mimo, iż jestem zwolennikiem indywidualizmu, to nawet najwięksi indywidualiści mieli bliskich i żyli, nawet jeżeli nie w, to blisko społeczeństwa (z pojedynczymi wyjątkami). Dlatego chciałbym się pochylić nad tematem przyjaźni i relacji między ludzkich.
Każdy szuka przyjaciela, każdy potrzebuje kogoś bliskiego. Osoby z którą wspólnie zaszaleć i pośmiać się, lecz, która też pomoże w trudnej chwili. Takie relacje mogą funkcjonować w większej grupie, kilku osobowej, jednak nie za dużej – wtedy relacje będą zbyt luźne, stworzą się podgrupy dojdzie do konfliktów. Tak jest może nie zawsze, ale bardzo często.
Przyjaźń jest bardzo ważna. Jednak, jak mówi przysłowie, prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. To trudności i problemy weryfikują relacje, i jeżeli je pokonamy wspólnie sobie pomagając to mogą wyjść na dobre. Wzmacniają związek. Jeżeli tych trudności nie przetrwamy… to oznacza, że nie byliśmy przyjaciółmi? Na pewno nie mocnymi…
Jest też jeszcze jedna sprawa: przyjaźń kobiety i mężczyzny. Jeżeli obydwoje są „wolni” to sprawy nie ma – miłość budowana na przyjaźni, a nie zauroczeniu, może okazać się bardzo silna. Jeżeli jednak na przyjaźni ma się skończyć zawsze istnieje to ryzyko… że się nie skończy. Trzeba w tej kwestii bardzo uważać.
Ludzie są stworzeni dla innych ludzi. Sami nic nie znaczymy: dopiero kiedy pracujemy dla innych, oni to doceniają, wtedy nasza wartość rośnie. Najcenniejsza jest ta praca, pomoc, którą wykonujemy nie dla zysku, lecz z chęci pomocy innym. Musimy się wzajemnie wspierać. Musimy dawać wsparcie. A także mieć nadzieję, że to wsparcie otrzymamy, kiedy będzie potrzebne…
W dzisiejszych czasach tak powszechnego egoizmu, właśnie z tym wsparciem bywają problemy. Czasem kiedy potrzebujemy pomocy, zamiast niej, ktoś nam jeszcze „dokopuje”, często nieumyślnie. Dlatego zawsze musimy uważać na to co mówimy, by komuś nie dokopać.
Życzę Wam, abyście odnaleźli w życiu prawdziwą przyjaźń, i aby otaczali Was ludzie życzliwi.
Proszę was, abyście byli ludźmi życzliwymi i pomocnymi.
I pamiętajcie: w życiu najważniejsi są ludzie. Ci znajomi i nieznajomi.
|
|
Komentarzy:
1
|

|
Odpoczywasz? Nie. Pracujesz? Nie. Uczysz się? Nie. To co ty robisz? Po prostu żyje.
Jaką nadzieję może żywić myślący człowiek co do przyszłości ludzkości jeśli weźmie pod uwagę doświadczenia ostatniego miliona lat?
Kurt Vonnegut Matka Noc
Utopia, czyli to co mogłoby być, co powinno być, co może jeszcze będzie.
Kurt Vonnegut Matka Noc
Bardziej aniżeli miłości, pieniędzy, bardziej aniżeli sławy łaknę prawdy
Henry David Thoreau Życie Bez Zasad
| O mnie |
|
| 14gimli |
18 ,
Sanok |
| Słów kilka o mnie po kliknięciu niżej |
| Kim tak naprawdę jestem? Któż to wie. Szukam sensu życia, sensu istnienia tego wszystkiego. A prz okazji dobrze się bawię. |
| Zobacz mój profil |
|
Było nie minęło, czyli najciekawsze bądź najważniejsze wg. mnie stare notki:
Welcom to 1984
Konflikt Palestyńsko - Izraelski cz.1 - cz.2
Na co komu wojna?
O nadziei, ślepym zaułku i kroku we właściwą stronę
O politykach - wybrańcach narodu - i ślepych losach
Przeciw tarczy antyrakietowej
Nie dla wojny cywilizacji!
O końcu świata i końcu naszej cywilizacji
Przeciwko niewolnictwu w XXI wieku cz.1 - cz.2 - cz.3
Pełna wolność dla bloggerów!!!
O autorytetach
Jeżeli uważacie, że jeszcze inne teksty powinny trafić na tą listę (bądź z niej zniknąć) piszcie na maila: formularz na dole strony
-----------------------------------
92bc65022830e26be5bdbc207546ad95
Born of the Earth (Are we blind?)
We weren't given a choice (There's no way)
What about free will? (What we have)
Do we have a voice? (Is shattered faith)
See them run in place (Here and now)
in the human rat race (No reward)
So much dead weight (No debate)
to our disgrace (Is shattered faith)
Life begins when you accept your fate
[...]
I had a dream, light and carefree
But now there's doubt and gravity
But I won't run in place (Are we blind?)
in the human rat race (There's no way)
I can set the pace (What we have)
and accept my fate (Is shattered faith)
Shattered faith (Here and now)
Shattered faith (No reward)
the part of me (No debate)
I can't erase (Is shattered faith)
Bad Religion Shattered Faith
(Greg Graffin)
---------------------------------------
W chwili, gdy strzepujesz pyłek,
jesz posiłek, sadzasz tyłek
na kanapie, łykasz wino-
ludzie giną.
W miastach o dziwacznych nazwach
grad ołowiu, grzmot żelaza:
nieświadomi, co ich winą,
ludzie giną.
W wioskach, których nie wyśledzi
wzrok- bez krzyku, bez spowiedzi,
bez żegnania się z rodziną
ludzie giną.
Ludzie giną, gdy do urny
wrzucasz głos na nowych durni
z ich nie nową już doktryną:
"Nie tu giną".
W stronach zbyt dalekich, by nas
przejąć mógł czyjś bólu grymas,
gdzie strach lecieć cherubinom-
ludzie giną.
Wbrew posągom i muzeom-
jako opał służy dziejom
przez stulecia po Kainie
ten, kto ginie.
W chwili, kiedy mecz oglądasz,
czytasz, co wykazał sondaż,
bawisz dziecko śmieszną miną-
ludzie giną.
Czas dzielący ludzkie byty
na zabójców i zabitych
zmieści cię w rubryce szerszej;
tak, w tej pierwszej.
Josif Brodski Piosenka o Bośni
| Statystyki |
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
4793
|
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
151
|
|
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
0
|
|
Ma się wrażenie, iż ludzie jak gdyby umyślnie zdecydowali się na jeden wspólny sposób życia, woląc ten właśnie od wszystkich innych.
Henry David Thoreau Walden
Człowiek jest zły i cała jego działalność polega na robieniu niepotrzebnych rzeczy i gromadzeniu niepotrzebnej wiedzy
Kurt Vonnegut Matka Noc
Śmiertelne zagrożenie naszych czasów dotyczy całej naszej planety, wszystkich naszych braci i sióstr.
Kurt Vonnegut W Dniu Urodzin Wandy June
Módlmy się za tych, którzy utknęli na drutach kolczastych pola bitwy życia.
Kurt Vonnegut Pianola

| << | Luty 2010 | |
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pią | Sob | Nie |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 |
| 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |
|